www.myspace.com/creativemusicba


(Technical Death Metal)

Rok wydania: 2009
Kraj: Niemcy
Label: Relapse Records

Recenzent: Rimmön
Moja ocena: 10/10 MAX!
OBSCURA
Cosmogenesis

Dawno już tyle nie męczyłem technicznego krążka co ostatniego materiału Niemców z Obscura. Pierwszym i głównym powodem dla którego sięgnąłem po "Cosmogenesis" (pomijając fakt, że uwielbiam techniczny death) to Christian Muenzner, który jest członkiem tegoż zespołu. Jest to były gitarzysta znanego tu i ówdzie, Necrophagist a przy tym jest to niesłychanie utalentowany człowiek jeśli chodzi o gitarę. Swoją drogą perkman Hannes Grossmann także zachaczył o ww. zespół. Pomimo, że chłopaki poszli na swoje to stylistyka czy chociażby klimat kompozycji zachowali ze swojej macierzystej kapeli. Nie będę siebie ani innych oszukiwał, że to zupełnie inna muzyka. Koncept i nawet sposób gry pozostał ten sam i usytuowany jest gdzieś pomiędzy "Onset Of Putrefaction" i "Epitaph" dodając swoje trzy grosze tam i ówdzie. W "Cosmogenesis" jest na pewno więcej płynnej melodii i jednolitej gry. Jest też trochę ciężej oraz bardziej basowo. Doznamy tu wielu ciekawych eskapad Pana Thesselinga tak budujących niemalże główne motywy jak i porozstawianych po kątach, tworzących jedynie tło.

Zmysł kompozytorski stoi tu na najwyższym poziomie. Poszczególne utwory są po tysiąckroć złożone w tą i z powrotem aby wybuchać wirtuozerskimi solówkami i grą arpeggio. Jest ich tu cała masa tak jak i klimatycznych przerywników. Czyste i podwójne wokalizy, melodyjne solówki i setki improwizacji. Intesyfikacja doznań jest niebywała i zadziwiająca na każdym kroku. Każda melodia żyje własnym życiem i ma drugie dno. Zyskuje na tym cały krążek, który z czystej techniki, bezustannie wpada w progresywną otchłań i wydobywa z niej całą masę nowych zagrań i możliwości odniesień do innych gatunków. Najlepszy tego przykład znajdziemy w "Incarnated" gdzie w około 2 minucie dostajemy do rąk własnych progresywny motyw przy akompaniamencie wirtuozerskich partii basu a perkusja sukcesywnie zaczyna nam mówić, że to tylko interludium przed częścią właściwą. Nienagannie dobry i dopracowany materiał. Tak brzmieniowo jak i kompozycyjnie. Nie dopatrzyłem się tu żadnych słabych stron. Migrujące klimaty wpływają niesamowicie pozytywnie na odbiór tego materiału. Obowiązkowy zakup dla każdego fana techniki. Polecam!


Lista utworów:
  1. Anticosmic Overload [04:16]
  2. Choir of Spirits [05:31]
  3. Universe Momentum [04:33]
  4. Incarnated [04:53]
  5. Orbital Elements [05:21]
  6. Desolate Spheres [04:01]
  7. Infinite Rotation [04:48]
  8. Noosphere [05:04]
  9. Cosmogenesis [04:15]
  10. Centric Flow [07:25]
Total: 50:13